piątek, 5 grudnia
Aktualności

Galicyjskie borówki

  Wakacyjny okres sprzyja ciekawym i nowym projektom biegowym, dlatego nasza ekipa tym razem wybrała się na galicyjskie borówki… Brzmi dziwnie? Już wyjaśniamy…

  Zaczynamy od 13 lipca w Olchowcu w gminie Obsza gdzie odbył się pierwszy Bieg po Borówkę gromadząc na starcie 10-cio km trasy zarówno biegaczy jak i fanów nordic walking. Zawody są częścią „Owocowej sztafety” organizowanej przez Fundację Bieg Rolnika, a na malowniczym szlaku poprowadzonym polami wzdłuż rzek Wirowa i Tanew oczywiście przez plantację borówki wystartowała nasza nowa klubowa koleżanka Paulina Mikus zajmując sensacyjnie 3-cie miejsce wśród kobiet z czasem 49 min. 40 sek. Kilka minut za Pauliną finiszował nasz nowy kolega Waldemar Jandziński uzyskując czas 54 min. 32 sek.

  Niedzielny poranek to także I Galicyjska 10-tka, kolejne nowe zawody na mapie biegowej Podkarpacia zorganizowane przez stowarzyszenie „Galicja Biega”. Na starcie „szóstka” naszych biegowych „wyjadaczy”, którzy wracają z workiem statuetek. Najszybciej z naszych finiszuje Kamil Motyka, który z czasem 42 min 52 sek. zajmuje 3-cie wysokie miejsce open, tuż za nim finiszuje Marcin Wołosz (44min. 23 sek.) wygrywając swoją kategorię wiekową. Jako 5-ty open i pierwszy w swojej kategorii wpada na metę Łukasz Hendzel (46 min 46 sek.). Kolejni nasi zawodnicy na mecie to Rafał Piejko (49 min 21 sek.) – 4-ty w kategorii, Andrzej Trzonek (51 min. 51 sek) – 1-szy w swojej kategorii oraz Artur Kawa (52 min. 23 sek.) – 3-ci w kategorii. Mamy nadzieję, że obie imprezy będą kontynuowane i za rok wrócimy tam jeszcze mocniejszym składem.

 Z naszego regionu przenosimy się do Wielkiej Brytanii, a dokładnie do Londynu gdzie urlopowo i rodzinnie wraz z córkami wystartowała nasza Marta Oronowicz. Marta wzięła udział w Saucony London 10k uzyskując czas 1godz. 15 min. 19 sek. Jak widać można bardzo skutecznie połączyć wakacyjne bieganie z wypoczynkiem.

  A tymczasem za tydzień będziemy m.in. na nocnym półmaratonie w Piekarach Śląskich. Trzymajcie za nas kciuki.