Ale w ten weekend się działo. Żołyńska Grupa Biegowa „ZOŚKA” po raz 5. zorganizowała Żołyńskie Wyzwanie Biegowe, a w jego ramach 3 rywalizacje: na 13 km biegowo (bieg główny), na 5 km (bieg towarzyszący) oraz na 5 km Nordic Walking. Łącznie we wszystkich dystansach wzięło udział około 250 osób.
W niedzielę Wacław Mucha brał udział w Gminnym Charytatywnym Biegu Mikołajkowym w Nehrybce. Rywalizacja sportowa odbywała się na dystansie 1500 metrów i Wacek wygrał tę rywalizację. Obok biegu była zorganizowana zbiórka dla Wiolety. Udało się uzbierać 6500 zł, co przerosło oczekiwania organizatorów.
Na dystansie 13 km reprezentował nas Rafał Piejko. Ukończył ten dystans w czasie 1 godz. 1 min. 11 sek. Na 5 km reprezentowali nas zaś
Paulina Mikus oraz Waldemar Jandziński. Paulina nie miała sobie równych i wygrała rywalizację z czasem 23 min. 58 sek.. Waldek przebiegł ten dystans z czasem 25 min. 56 sek.
W ubiegłą sobotę odbył się Bieg dla Życia, w którym uczestnicy biegną w jednej grupie
(wspólnocie) pokazując jak ważne jest dla nich życie. Tegoroczna trasa prowadziła z Jarosławia do Markowej i liczyła ponad 40 kilometów. W tym roku naszym rodzynkiem podczas tego wydarzenia był Paweł Ciuba.
W niedzielę Wacław Mucha brał udział w Gminnym Charytatywnym Biegu Mikołajkowym w Nehrybce. Rywalizacja sportowa odbywała się na dystansie 1500 metrów i Wacek wygrał tę rywalizację. Obok biegu była zorganizowana zbiórka dla Wiolety. Udało się uzbierać 6500 zł, co przerosło oczekiwania organizatorów.
Niedzielne rywalizacje kończymy w malowniczej i nowoczesnej Walencji, która kilka dni temu była
europejską, a nawet światową stolicą maratonu. Maratón Valencia Trinidad Alfonso Zurich przyciągnął 36 tysięcy biegaczy, w tym ponad tysiąc Polaków, a wśród nich trzech Sokołów. Zaczynamy od Kamila Motyki, który pobiegł lepiej niż wielu stawiało i w fenomenalnym stylu przebiegł maraton z życiowym wynikiem 2 godz. 44 min. 34 sek. Drugim z naszych w Hiszpanii był Mateusz Mikus, który w bardzo dobrym stylu po raz kolejny w tym roku przebiegł
trasę maratonu z rezultatem 3 godz. 12 min. 15 sek. Trzecim Sokołem pięknie latającym po walenckich ulicach był Krzysztof Makarski, który finiszował na niebieskim dywanie z wynikiem 3 godz. 30 min. 26 sek.
europejską, a nawet światową stolicą maratonu. Maratón Valencia Trinidad Alfonso Zurich przyciągnął 36 tysięcy biegaczy, w tym ponad tysiąc Polaków, a wśród nich trzech Sokołów. Zaczynamy od Kamila Motyki, który pobiegł lepiej niż wielu stawiało i w fenomenalnym stylu przebiegł maraton z życiowym wynikiem 2 godz. 44 min. 34 sek. Drugim z naszych w Hiszpanii był Mateusz Mikus, który w bardzo dobrym stylu po raz kolejny w tym roku przebiegł
trasę maratonu z rezultatem 3 godz. 12 min. 15 sek. Trzecim Sokołem pięknie latającym po walenckich ulicach był Krzysztof Makarski, który finiszował na niebieskim dywanie z wynikiem 3 godz. 30 min. 26 sek.
Nietypowo, bo we wtorek odbył się Growthpoint Properties Sundowner 10 km 2025 czyli bieg na 10 km w
Kapsztadzie, w którym była właśnie Marta Oronowicz. Jak twierdzi „przy okazji” pobiegła ten bieg. Było gorąco i wietrznie, bo Kapsztad jest położony w Republice Południowej Afryki nad Oceanem Atlantyckim. Marta jak zwykle w formie uzyskała niesamowity wynik 40 min. 23 sek., skromnie twierdząc, że było z wiatrem.
Kapsztadzie, w którym była właśnie Marta Oronowicz. Jak twierdzi „przy okazji” pobiegła ten bieg. Było gorąco i wietrznie, bo Kapsztad jest położony w Republice Południowej Afryki nad Oceanem Atlantyckim. Marta jak zwykle w formie uzyskała niesamowity wynik 40 min. 23 sek., skromnie twierdząc, że było z wiatrem.
Wiem… my też nie spodziewaliśmy się, że w tej relacji polecimy na koniec świata, ale z takimi Sokołami wszystko jest możliwe. W najbliższy weekend wracamy na nasze podwórko i widzimy się podczas Wyszehradzki Ultramaraton Twierdza Przemyśl.














