wtorek, 16 lipca
Aktualności

Runmageddon story

   Relację ubiegłego weekendu rozpoczynamy z Bydgoszczy, gdzie w urokliwym Parku Myślęcinek, w sobotę odbyła się kolejna w tym roku edycja Runmageddon , a wraz z nią kolejny start Michał Naspiński w formule Rekrut (około 6 km). Choć przez niepowodzenie na jednej przeszkodzie stracił opaskę elity, w której wystartował, to ukończył tym biegiem kierunek północ tj. czwarty i ostatni kierunek Polski zdobywając Koronę Runmageddonu, pierwszą taką statuetkę w naszej Grupie Biegowej.
 
   Michał planuje zdobyć w tym roku jeszcze jedną statuetkę tj. Weterana, do której brakuje mu ukończenia formuły Hardcore tj. półmaratonu z przeszkodami. Najbliższa próba końcem lipca.

   O 22:00 tego samego dnia w stolicy Dolnego Śląska rozpoczął się 10. PKO Nocny Półmaraton Wrocław. Wśród ogromnej rzeszy 10 tysięcy biegaczy, w iście bajkowej atmosferze nocnego Wrocławia swoich sił spróbowali Marcin Wołosz oraz Grzegorz Tarnowski. Marcin ukończył zawody na świetnym 208 miejscu finiszując z czasem 01:28:26. Bardzo dobrze spisał się również Grzesiek, który z czasem 01:41:05 był 1200!

  Znacznie bliżej, bo w Birczy odbył się w niedzielę lokalny bieg, a mianowicie VIII Birczański Bieg po Zdrowie. Mocno pagórkowata trasa liczyła przeszło 5 km. Najbliżej do Birczy z Sokołów miał Wacek Mucha, który na mecie również był najszybciej. Ukończył jako 6-ty open i 1-y w kategorii M40. Tuż za nim jako 7-my finiszował Wiesław Sęk – 3-ci w kategorii M30 sprawdzający swój organizm po problemach po niedawno przebytym maratonie. Wspaniałą trójkę uzupełniła Karolina Kucza, która była najszybsza wśród Pań po raz kolejny prezentując świetną formę na tle konkurentek.

Wracając w okolice Jarosławia zaglądnęliśmy do Łańcuta gdzie odbyły się IV Biegi Bażanta na dystansach 2,5km, 5km oraz 10km. Na najdłuższym dystansie reprezentował nas Andrzej Trzonek przybiegając na 21. miejscu w gronie niemalże 70 biegaczy.

   W niedalekiej Tryńczy odbyły się Mistrzostwa Podkarpacia Biegów na Orientację gdzie nie mogło zabraknąć Mariusza Motyki. Niewiele zabrakło Mariuszowi do wygranej w kategorii M50, która startowała na dystansie 5,2km. Oczywiście dystans przebiegnięty znacznie większy niż planowany w linii prostej pomiędzy punktami kontrolnymi. Mariusz ukończył rywalizację na 2-gim miejscu!