Tym razem zamieniliśmy biegowe ścieżki na wodne szlaki! Choć na co dzień naszą domeną jest twardy asfalt i wymagający trail, lato to idealny czas na zasłużoną regenerację. Członkowie i zaprzyjaźnieni sympatycy Jarosławska Grupa Biegowa Sokół wraz z rodzinami wzięli udział w tradycyjnym, klubowym spływie kajakowym.
Nasza flotylla dwuosobowych osad wystartowała bezpośrednio z Jarosławia, wodując kajaki tuż pod mostem na Sanie. Po kilku godzinach
intensywnej pracy ramion, zgrani i uśmiechnięci, zameldowaliśmy się na mecie zlokalizowanej przy promie rzecznym w Manasterzu. Przemierzony dystans 13 km udowodnił, że biegowa
wydolność kapitalnie przekłada się na operowanie wiosłem!
Spływ to przede wszystkim czas wolniejszy, bez presji uciekającego na zegarku tempa. Z pokładów kajaków bez przerwy niosły się śmiechy, żarty i… oczywiście rozmowy o bieganiu. Analizowaliśmy ostatnie życiówki, planowaliśmy taktykę na nadchodzące zawody oraz wymienialiśmy się wspomnieniami z najcięższych startów.
Zwieńczeniem tej wodnej przygody była wspólna integracja na Jarosławskich Bulwarach. Przygotowane ognisko i pieczone kiełbaski pozwoliły nam błyskawicznie uzupełnić spalone kalorie. Ciepłe popołudnie spędziliśmy w doskonałej, rodzinnej atmosferze, ciesząc się swoim towarzystwem.
Zwieńczeniem tej wodnej przygody była wspólna integracja na Jarosławskich Bulwarach. Przygotowane ognisko i pieczone kiełbaski pozwoliły nam błyskawicznie uzupełnić spalone kalorie. Ciepłe popołudnie spędziliśmy w doskonałej, rodzinnej atmosferze, ciesząc się swoim towarzystwem.
Dziękujemy Marcin Wołosz za wspaniałą organizacje spływu, a wszystkim Sokołom oraz ich najbliższym za kapitalną frekwencję, świetną energię i nienaganną dyscyplinę na wodzie. Kolejny raz udowodniliśmy, że Jarosławska Grupa Biegowa Sokół to nie tylko kilometry wybiegane na zawodach, ale przede wszystkim zgrana społeczność przyjaciół. Do zobaczenia na biegowych ścieżkach… i na kolejnym wodnym szlaku.















