niedziela, 28 listopada
Aktualności

Udane jesienne starty!

   Polska złota jesień to oprócz wyjątkowych kolorów i piękna przyrody także szereg powodów na kontynuowanie biegania w tym okresie. Zanim zaczniemy czas roztrenowania i przygotowania do wiosennego sezonu warto obecny okres zakończyć rywalizacją w zawodach, których mamy w okolicy całkiem spory wybór.

  Doniesienia z biegowych aren rozpoczynamy od IX UltraMaratonu Bieszczadzkiego gdzie na najkrótszym dystansie ok. 14 km wystartował nasz kolega Arek Wereszczak uzyskując czas 01:47:12. Następnego dnia, w niedzielę 10 października podczas 43. Biegu Nadwiślańskiego im. Alfreda Freyera nasz niezawodny Wacek Mucha zajmuje 17. miejsce open pokonując dystans 15 km ze startem na Zamku w Baranowie Sandomierskim i metą na Zamku Dzikowskim w Tarnobrzegu ze świetnym czasem 01:00:33. Organizowany przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji Bieg Nadwiślański upamiętnia postać i sukcesy sportowe Alfreda Freyera, pochodzącego z Dzikowa najwybitniejszego lekkoatlety okresu międzywojennego, mistrza i rekordzisty Polski zwanego polskim Nurmim.

Po roku nieobecności spowodowanej pandemią do biegowego kalendarza powraca kolejna cykliczna impreza, punkt obowiązkowy na podkarpackiej mapie biegów. Mowa oczywiście o 7. Leżajskim Biegu Zośki Turosz, który odbył się w tym roku 23 października, a biegacze rywalizowali na 11 kilometrowej trasie. Pani Zofii Turosz nie musimy chyba nikomu przedstawiać, ponieważ pochodząca z Żołyni lekkoatletka i biegaczka długodystansowa od ponad 60 lat startuje mając  na koncie wiele sukcesów. Najszybciej z naszych Sokołów na mecie zameldował się tradycyjnie Wacek Mucha zajmując z czasem 49:25 – 7. miejsce open, na kolejnych pozycjach finiszowali Adam Zamorski 01:01:01 oraz Boguś Socha 01:14:59.

   W tym samym czasie, w Polańczyku mamy swoich dwóch przedstawicieli na III Bieszczadzkim Weekendzie Biegowym Rysia, ciekawym przedsięwzięciu biegowym podczas którego biegacze rywalizują w ciągu dwóch dni na trzech trasach: Bieszczadzkim Klasyku Rysia (ok. 13 km), Nocnym Sprincie Rysia (ok. 6 km) oraz Bieszczadzkim Półmaratonie Rysia (ok. 23 km). Rywalizacja oparta na zasadach biegu etapowego, którego zwycięzcą zostaje biegacz, który uzyska najlepszy łączny czas po trzech startach. Za każdy bieg uczestnicy otrzymują medal, który jest elementem składającym się w całość po ukończeniu wszystkich trzech biegów.
Znakomicie podczas Weekendu Rysia zaprezentował się nasz klubowy „wyjadacz” Kamil Motyka, który na każdym z trzech biegów zajmował trzecie miejsca, uzyskując odpowiednio czasy: 01:09:49; 00:24:49 i 02:00:41 co również łącznie dało mu trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Drugi nasz kolega Krzysztof Makarski uzyskał czasy: 01:17:19 (20-m.), 00:25:46 (5-m) oraz 02:12:48 (20-m) i łącznie 15. miejsce open po trzech etapach.

Serdecznie gratulujemy Sokołom i przygotowujemy się do biegów niepodległości, które już niebawem.