Kwiecień pod względem ilości zawodów biegowych to jeden z najbardziej bogatych miesięcy i każdy znajdzie coś dla siebie. Zaczynamy od biegów w miłych okolicznościach przyrody, a dokładnie od LoveLasy budzą Bobry, czyli wiosennej wersji cyklu LoveLas, który odbył się w mieleckich lasach.
Organizatorzy przygotowali dla uczestników 5-kilometrową pętlę, którą w zależności od wybranej formuły uczestnicy pokonywali w ciągu 24
godzin oraz na dystansach 10, 25 i 50 kilometrów. Nasz jedyny przedstawiciel Rafał Piejko wystartował na najkrótszym dystansie i z wynikiem 45 min 12 sek. uplasował się na wysokim 6-tym miejscu w kategorii OPEN.
godzin oraz na dystansach 10, 25 i 50 kilometrów. Nasz jedyny przedstawiciel Rafał Piejko wystartował na najkrótszym dystansie i z wynikiem 45 min 12 sek. uplasował się na wysokim 6-tym miejscu w kategorii OPEN.
W Dłużańskim Charytatywnym Biegu na Orientację na 20 kilometrów doskonale spisał się Mariusz Motyka zajmując 3-cie miejsce OPEN. Przenosimy się do Łodzi na DOZ Łódź Maraton, gdzie swój debiut na królewskim dystansie zaliczył bardzo udanie nasz kolega Kacper Pattak finiszując wewnątrz Atlas Areny z czasem 3 godz. 59 min. 52 sek. Gratulujemy debiutu i mamy nadzieję, że Kacper złapał maratońskiego bakcyla.
Wracamy na Podkarpacie, gdzie odbyła się impreza, która co roku
podnosi swoją poprzeczkę organizacyjną będąc największym wydarzeniem w regionie. Chodzi o 19. już edycję Półmaratonu Rzeszowskiego, który na swój start wybrało dziesięcioro naszych zawodników. Biegacze mieli do pokonania 2 pętle prowadzące m.in. przez Rzeszowski Rynek czy bulwary nad Wisłokiem. Pogoda rozpieszczała: było ciepło, ale nie gorąco, świeciło słońce i na bulwarach wiało zdecydowanie lżej niż zawsze. W niemalże idealnych warunkach nasze Sokoły spisały się następująco (czas, imię i nazwisko):
podnosi swoją poprzeczkę organizacyjną będąc największym wydarzeniem w regionie. Chodzi o 19. już edycję Półmaratonu Rzeszowskiego, który na swój start wybrało dziesięcioro naszych zawodników. Biegacze mieli do pokonania 2 pętle prowadzące m.in. przez Rzeszowski Rynek czy bulwary nad Wisłokiem. Pogoda rozpieszczała: było ciepło, ale nie gorąco, świeciło słońce i na bulwarach wiało zdecydowanie lżej niż zawsze. W niemalże idealnych warunkach nasze Sokoły spisały się następująco (czas, imię i nazwisko):1:21:01 Michał Naspiński – rekord życiowy
1:32:14 Paweł Pieszko – rekord życiowy
1:36:04 Jakub Rudny
1:39:44 Rafał Piejko
1:43:36 Łukasz Mokrzyński
1:43:56 Marta Oronowicz, druga kobieta w kategorii K50
1:46:08 Artur Szyk
1:54:05 Marcin Nazarewicz – rekord życiowy
1:58:28 Witold Telega
2:14:30 Justyna Nieleda– rekord życiowy
W przyszły weekend na pewno będzie nas można zobaczyć (jeżeli wśród tylu tysięcy biegaczy jest to możliwe) podczas weekendu biegowego w grodzie Kraka m.in. podczas sobotniego biegu na 10 km oraz niedzielnego maratonu! Do zobaczenia.

















