poniedziałek, 15 kwietnia
Aktualności

Tropem Hrabiego

   Relację z pierwszego weekendu marca rozpoczynamy z naszego podwórka, gdzie 3 marca odbył się reaktywowany po kilku latach przerwy, towarzyski Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych Tropem Wilczym w Jarosławiu. Klasyczna trasa o długości 1 963 m prowadziła spod pomnika mjra Władysława Koby głównymi ulicami miasta z metą na jarosławskim Rynku.

  W bardzo rodzinnej atmosferze, w biegu wzięło udział ok. 300 osób w tym liczna reprezentacja naszego stowarzyszenia. Nasza Grupa jako współorganizator tego wydarzenia, udzieliła wsparcia w postaci obsługi biura zawodów pod dowództwem kolegi Wojciecha Zięby. Podziękowania za wolontariacką pracę dla: Paweł Ciuba, Patryk Haloszka, Kamil Motyka, Michał Naspiński, Przemek Paszko, Paweł Pieszko, Piotr Sochacki, Grzegorz Tarnowski, Paweł Wojciechowski, Elżbieta Socha i Artur Kawa.
 
   W tym samym czasie część z naszych Sokołów, którzy chcieli się pościgać, wzięła udziałXII edycji Biegu Tropem Wilczym w Przemyślu. Nasi zawodnicy wystartowali na dystansie 6 km, a wymagająca trasa w postaci dwóch okrążeń po przemyskim parku tradycyjnie mocno dała się we znaki. Najszybciej z Sokołów finiszował będący ostatnio w „gazie” Wacek Mucha, który z czasem 27min. 51 sek. zajął 8 miejsce open oraz 3 w kategorii Masters, a kolejno finiszowali Marcin Wołosz (12-ty open), Mateusz Mikus (18-ty open) oraz Paweł Chwasta. Jedyną Sokolicą była Wioletta Szablan – 9-ta wśród kobiet. Bieg ukończyło 112 osób.
 
   Tego samego dnia w Łańcucie odbyła się kolejna edycja Biegów Hrabiego z pięcioma trasami do wyboru. W tym roku nasi zawodnicy zmierzyli się z dystansem 30km+ pod nazwą „Harce Hrabiny” finiszując odpowiednio: Paweł Kmiecik (03:31:16) oraz Artur Kawa (04:30:11). Na dłuższym dystansie (50km+) Bogusław Socha podjął wyzwanie „Hrabiego„, meldując się po siedmiogodzinnej próbie charakteru z czasem 06:55:34.
 
   Serdecznie gratulujemy naszym zawodnikom, a to jeszcze nie koniec tego co działo się w ten weekend. Niebawem wrócimy z relacją maratońską spoza naszego podwórka.